MANICURE JAPOŃSKI P.SHINE

Chcesz mieć zdrowe, lśniące paznokcie? Najlepszą i niedrogą metodą jest manicure japoński.

Ten unikatowy, nowoczesny manicure, nadaje paznokciom naturalnym blask, zasila je w składniki naturalne: witaminy A, E, H, prowitaminę B5, keratynę, pyłek pszczeli i krzemionkę z morza japońskiego.
Technologia P.Shine pobudza krążenie krwi, wspiera zdrowy wzrost paznokci, prowadzi do ich wzmocnienia. Zapobiega łuszczeniu się i rozdwajaniu płytki. Japoński manicure zalecany jest na paznokcie łamliwe, o nierównej powierzchni, rozdwajające się. Paznokcie z kruchych stają się sprężyste i giętkie o ładnym kolorycie i perłowym blasku. Technika ta w swojej prostocie, naturalności i skuteczności odpowiednia jest zarówno dla kobiet jak i mężczyzn.
Zabieg trwa około 45 min. Należy powtarzać co 2-4 tygodnie aż do uzyskania zadowalającego efektu (czyli do odrośnięcia zdrowych i mocnych paznokci). W dzień zabiegu nie należy malować paznokci lakierem.

W gabinecie kosmetycznym Minerwa manicure japoński kosztuje jedynie 35,-

 

Ten wpis został umieszczony w kategorii Artykuły, Małgorzata Kaliszan-Rohnka i otagowany: , , , , , . Dodaj do zakładek.

13 Odpowiedzi na MANICURE JAPOŃSKI P.SHINE

  1. Dorota pisze:

    Faktycznie, manicure japoński sprawia, że paznokcie stają się mocniejsze i mniej łamliwe, a przy tym ładnie błyszczące – momentalnie po zabiegu wyglądają o wiele zdrowiej! Polecam!

  2. Vettriano pisze:

    Miałam okazję wypróbować, jest to typ manicure mało inwazyjnego, paznokcie wyglądają skromnie ale elegancko. Polecam osobom, które mają słabe, kruche płytki paznokci,

  3. anik pisze:

    Po raz pierwszy słyszę o tym zabiegu. Skoro Panie polecają, pewnie się skuszę…

    • Vettriano pisze:

      polecam też maniure hybrydowy – paznokcie pięknie się prezentują przez conajmniej 2 tyg, a sam zabieg nie niszczy tak płytki paznokcia jak np żelowe paznokcie

  4. anik pisze:

    Mam prośbę. Może ktoś mi opisać na czym dokładnie polega ten zabieg? Jaki jest skutek już wiem (:

    • minerwa pisze:

      1. Moczenie dłoni.
      2. Odsuwanie (wycinanie) skórek.
      3. Opiłowanie paznokci.
      4. Delikatne zmatowienie płytki.
      5. Wtarcie w płytkę specjalna polerką pasty z glinki.
      6. Wtarcie w płytkę białej glinki w proszku – nadaje wysoki połysk.
      KONIEC

      • qqryq pisze:

        Jestem ciekawa, czy ten połysk nie znika wraz z umyciem dłoni? Wie ktoś może?

        • minerwa pisze:

          Nie, połysk jest odporny na działanie wody, lakierów do paznokci i zmywaczy. Może się zetrzeć na końcówkach paznokci.

          • qqryq pisze:

            Dziękuję Ci za odpowiedź. Brzmi zachęcająco 🙂 Coś a’la odżywka do paznokci + nieodpryskujący lakier 🙂

  5. anik pisze:

    Bardzo dziękuję i pozdrawiam

  6. vikkaj pisze:

    Też pierwszy raz słyszę,ale o glince słyszałam już dawno temu i nawet robiłam sobie rózne maseczki na dłonie i paznokcie.Wyprobuję koniecznie!!!

  7. qqryq pisze:

    Słyszałam i czytałam o tej nowości już wcześniej. Cena nie jest wysoka, a moje łatwo łamiące się paznokcie mogłyby być mi za to wdzięczne.

  8. vikkaj pisze:

    Jeszcze nie spróbowałam ,ale na lato wybiorę się do kosmetyczki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

− 4 = 2