Nadmierna potliwość stóp.

Nadmierna potliwość stóp to problem uciążliwy i uważany za wstydliwy. Oprócz dyskomfortu spowodowanego nieprzyjemnym zapachem stóp, należy pamiętać, że stopy spocone są bardziej podatne na zakażenie grzybami i wirusami.   Zwiększona potliwość stóp może być spowodowana:

  • noszeniem obuwia i skarpet z tworzywa sztucznego,
  • wewnętrznymi zaburzeniami organizmu (cukrzyca, otyłość, nadczynność tarczycy, choroby neurologiczne),
  • przestrojeniem hormonalnym (dojrzewanie, przekwitanie),
  • długotrwałym stres,
  • spożywaniem dużej ilości ostrych przypraw,
  • brakiem higieny.

Podam Wam kilka podstawowych zasad pielęgnacji stóp ze skłonnością do nadmiernego pocenia.

  1. Obuwie. Powinno być dobrej jakości, skórzane. Zalecam częste zmienianie obuwia w ciągu dnia, ok 3 razy. Jeżeli stopy są zainfekowane grzybicą – należy używać na zmianę przynajmniej dwie pary obuwia. Te same buty nosić najczęściej co drugi dzień, suszyć je na słońcu oraz stosować dezodorant do butów.
  2. Codzienna higiena. Stopy najlepiej wymoczyć w soli ze specjalnymi dodatkami ( mięta, kora dębu, szałwia, rozmaryn, kasztanowiec). Do mycia polecam mydełko z nanosrebrem. Należy dokładnie je osuszyć, szczególnie między palcami.
  3. Używać specjalnych kosmetyków do stóp, np. firmy Allpresan
  4. Regularne usuwanie rogowaciejącego naskórka.
Ten wpis został umieszczony w kategorii Artykuły, Małgorzata Kaliszan-Rohnka, PORADY i otagowany: , , , . Dodaj do zakładek.

5 Odpowiedzi na Nadmierna potliwość stóp.

  1. monika4 pisze:

    Oj zgadzam się nóżki teraz coraz więcej nam się pocą.

  2. monika4 pisze:

    Dzięki wspaniałym kosmetykom mamy ten problem z głowy 🙂

  3. olciaa pisze:

    Mój mąż miał ogromny problem, a dodam,że buty odpowiednie ma,skarpetki i reszte też. Jedynym czynnikiem mógł być stres(chyba). Pani w aptece poleciła mi pewien specyfik(nazwy nie pamiętam, ale miał postać pudru) i powiem że rewelacyjna sprawa-mija już jakieś 7 miesięcy i czyściutko, suchutko:-))

  4. kari95 pisze:

    Ja używałam też pudru , a nazywał się chyba ałun – ale nie jestem do końca pewna . Jak dla mnie działa bez zarzutów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

9 + 1 =