WIOSENNE ZAPACHY

 

Nareszcie wiosna, kwitną już śliczne małe kwiatki. (zdjęcie)

I te zapachy… Jeszcze nie tak intensywne jak w maju, ale i tak cieszą. Pachnie mokra ziemia, trawnik, malutki fiołek (trzeba się przy nim położyć, żeby poczuć – na „pole fiołkowe” jeszcze trochę za wcześnie). Mam wrażenie, że promienie słoneczne też pachną.

Równie ochoczo jak ta pszczółka na zdjęciu, wzięli się do pracy właściciele większych i mniejszych ogrodów. Przyroda nadrabia stracony marzec, działkowcy też muszą się spieszyć, żeby za nią nadążyć. Cały weekend wszyscy grabili, przycinali, zamiatali. Okoliczne działki ustrojone teraz są w stosiki zwiędłych, zeszłorocznych liści i wyciętych suchych gałązek. Spodziewam się, że w przyszłą sobotę i niedzielę wonny (w specyficzny sposób) dym będzie ścielił się po ziemi i zaglądał w otwarte okna.

A gdy skończy się czas palenia śmieci w ogródkach nastaną inne ogniska, bardziej ucywilizowane – grille. Sezon na tego rodzaju spotkania towarzyskie trwa u nas od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. Zapach pieczonych kiełbasek oraz dymu papierosowego towarzyszy mi w każdy wolny od pracy dzień. I co mam powiedzieć na te zapachy, nie dość, że stosunkowo niedawno rzuciłam palenie to w dodatku odchudzam się… Mogę tylko szczelnie pozamykać okna, założyć słuchawki i pogryzać wafle ryżowe.

Ale gdy widzę roześmiane i rozbawione twarze biesiadników, to zazdroszczę im i zastanawiam się co zrobić. Zgadzam się, że imprezy na powietrzu to nie jest dobry sposób na rzucenie palenia. Ale przecież mam także takich znajomych, którzy wiedzą, że palenie jest szkodliwe. Chyba, że pali się tylko ogniska. Wtedy to tylko bywa smrodliwe i uciążliwe.

Mogę też grillować sobie cukinię lub pomidora. Mój kot spojrzał teraz na mnie z dezaprobatą. On lubi grillowaną karkówkę, od czasu do czasu może być kaszanka. I życzy sobie, żeby o tym nie zapominać.

Podzielcie się z palaczką w czasie abstynencji swoimi sposobami unikania pokus. Co zrobić, żeby nie palić, nie pić (kalorie) nie jeść ale urządzić wspaniałe przyjęcie i jeszcze dobrze się na nim bawić?

Ten wpis został umieszczony w kategorii Artykuły, Małgorzata Kaliszan-Rohnka i otagowany: , , . Dodaj do zakładek.

Jedna Odpowiedź na WIOSENNE ZAPACHY

  1. Magdalena pisze:

    Jak ja bym chciała w końcu definitywnie rzucić palenie.Ilez to razy wracałam i nałóg ponownie zwyciężał.Moja największa porażka.Przykro mi nie podzielę się tymi sposobami,jednak z chęcią dołączę do Twojego apelu:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

49 + = 57